Zalety treningów w zimie na świeżym powietrzu.

Istnieją trzy główne grupy cech mające znaczenie przy treningu na świeżym powietrzu: czynniki zdrowotne, efektywność treningu oraz czynniki psychospołeczne. 

Wiele osób mylnie sądzi, że jeśli uchroni swoje dziecko przed deszczem i zimnem to będzie ono zdrowsze. Jest to niestety najczęściej występujący błąd w profilaktyce chorób i zwiększania odporności organizmu. Przez takie postępowanie jedynie osłabiamy organizm młodego człowieka, co doprowadza w konsekwencji do obniżenia „wytrzymałości” organizmu na bodźce chorobotwórcze (przeziębienie, grypa, itp.). Hartowanie organizmu to podstawowa zasada, która powinna dominować w przeciwdziałaniu chorobom i zwiększaniu odporności.

Trening na świeżym powietrzu sprzyja nie tylko rozwojowi ruchowemu, ale także uodparnia na choroby. Dziecko zażywa bowiem kąpieli powietrznych, czyli jest na świeżym powietrzu niezależnie od pory roku. Ważne jest, aby zażywając takich kąpieli zawodnik był dobrze ubrany (dres, czapka, rękawiczki, w zimniejsze dni lekka kurtka). Nie może się przeziębić, ani przegrzać. W ten sposób na pewno uchroni się przed chorobą. Dziecko będzie zahartowane, jeżeli będzie na dworze dokładnie w każdą pogodę. Niezależnie od warunków atmosferycznych. Zawodnik musi się przyzwyczaić do zmieniającej się temperatury. W ten sposób jego odporność będzie znacznie lepsza.

Proces hartowania ma duży wpływ na procesy fizjologiczne: wzrost przemiany materii, ukrwienie skóry, zmęczenie, wyczerpanie. Dużą rolę w procesie hartowania odgrywa skóra. U dziecka naczynia krwionośne skóry mają elastyczne i miękkie ścianki, dlatego też mieszczą więcej krwi niż u człowieka dorosłego. Działając na skórę różnego rodzaju podrażnieniami wywołujemy w organizmie szereg zmian, które przyczyniają się do lepszego odżywiania tkanek, energiczniejszej przemiany materii, wykształcenia mechanizmów termoregulacyjnych, a w związku z tym wpływają korzystnie na wzmocnienie zdrowia oraz zwiększenie wytrzymałości i odporności organizmu w zwalczaniu różnych szkodliwych wpływów.

Najpotężniejszym środkiem hartującym są naturalne czynniki przyrody: słońce, powietrze i woda. Są to środki wszechobecne. Z trzech wymienionych czynników powietrze jest czynnikiem najbardziej dostępnym. Dziecko w wieku młodszoszkolnym powinno, co dzień spędzać na powietrzu, co najmniej 2 – 3 godziny, a przy dobrych warunkach atmosferycznych – dłużej. Przebywanie na powietrzu stanowi najlepszy i najskuteczniejszy powszechny środek hartowania. Przyczynia się do tak ważnej dla zdrowia intensywnej wentylacji płuc, zaostrza apetyt.

W hartowaniu powietrzem w połączeniu z ćwiczeniami fizycznymi należy stosować zasadę, że im młodsza jest osoba hartująca się, im niższa jest temperatura otoczenia, tym należy wykonywać energiczniejsze ćwiczenia ruchowe, tym intensywniejszą podejmować pracę (to natomiast zwiększa intensywność i efektywność treningu, ale o tym w dalszej części). Każda z aktywności ruchowych prowadzona na zewnątrz budynku zwiększa odporność ustroju na działanie niekorzystnych dla zdrowia temperatur. Prowadzenie takich ćwiczeń powoduje długotrwałe zwiększenie natężenia przemiany materii, ułatwiających utrzymanie równowagi bilansu cieplnego w otoczeniu o niskiej temperaturze.

Kolejnym, nie mniej ważnym czynnikiem zdrowotnym jest zanieczyszczenie powietrza w pomieszczeniach zamkniętych. Najczęściej bardzo suche, z dużą ilością dwutlenku węgla powietrze w salach jest przyczyną złego samopoczucia zawodników (duszności, „brak” tlenu, nadmierna potliwość). Według badań niemieckich naukowców powietrze w pomieszczeniach zamkniętych jest o 60% bardziej zanieczyszczone niż na zewnątrz! Brak wilgotności, „zakurzone” powietrze sprawia, że nasze „wewnętrzne filtry” w nosie przestają działać i wdychamy „tony” kurzu do płuc. Głównym walorem przemawiającym na korzyść zajęć na zewnątrz jest ciągły przepływ świeżego powietrza i brak kurzu oraz bezpośredni wpływ promieni słonecznych na młody organizm.

Innym atutem przemawiającym za zajęciami w otwartym terenie na boisku jest czynnik niższego odsetku kontuzji wbrew powszechnej opinii, że trening na dworze w zimie może powodować większą ilość urazów (odpowiednie obuwie znacznie ogranicza to zagrożenie). Podczas zajęć na twardym podłożu (parkiet) pięciokrotnie większa jest szansa przeciążenia stawów kolanowych i ścięgien niż w trakcie zajęć na miękkim podłożu. Częste bieganie na twardym podłożu może prowadzić do przeciążenia układu mięśnio – stawowego objawiającego się bólami, a nawet zapaleniem okostnej (brak amortyzacji – tutaj nie pomogą nawet najlepsze buty).

Czynniki zwiększające efektywność zajęć treningowych są kolejną grupą cech przemawiającą za zajęciami na świeżym powietrzu. Zajęcia na dworze stwarzają o wiele większe możliwości działania.Główną zaletą jest to, że można zlikwidować brak przestojów podczas ćwiczeń (dzięki temu zwiększa się efektywność treningu – każdy zawodnik częściej wykonuje ćwiczenie).

Spowodowane jest to dwoma czynnikami:

1) czynnik naturalny – chłodniejsze powietrze wymusza na zawodnikach większą aktywność.

2) czynnik psychomotoryczny – większa przestrzeń na otwartym terenie stwarza większe możliwości poznawcze i pobudza bardziej do działania dziecko niż zajęcia w zamkniętych pomieszczeniach (więcej miejsca skłania do aktywniejszego zaangażowania).

Musimy pamiętać, że piłka nożna to nie futsal! Są to oczywiście podobne dyscypliny sportu, ale różniące się dosyć znacznie.Trening należy prowadzić w warunkach jak najbardziej zbliżonych do tych, w których rozgrywamy mecze (boiska trawiaste, sztuczne murawy na świeżym powietrzu). Wtedy jego efektywność jest największa. Inna jest technika uderzeń w futbolu halowym i tym na zewnątrz. Dzięki temu, że zawodnicy trenują w różnych warunkach atmosferycznych mogą „znaleźć” różnicę między mokrą a suchą nawierzchnią, między zawodami rozgrywanymi w upale i chłodzie, gdy wieje wiatr i gdy jest bezwietrznie.

Ostatnią grupą cech przemawiających za zajęciami w otwartym teranie są czynniki psychofizyczne, czyli wszystko, co wpływa na psychikę dziecka i jego wychowanie. Aktywność fizyczna ma olbrzymi wpływ na wychowanie dziecka, na jego zdolność do spostrzegania zasad i praw panujących w przyrodzie. Podczas zajęć na otwartej przestrzeni w porównaniu do miejsc zamkniętych dziecko może rozpraszać o wiele więcej bodźców. Zawodnik będzie miał o wiele trudniej skoncentrować się. Większa ilość czynników biernych na otwartej przestrzeni zmusza zawodnika do mocniejszego skupienia uwagi, większej odpowiedzialności i lepszego przygotowania mentalnego. Tak samo jest na meczach – zawodnika „atakuje” wiele bodźców spoza boiska, która powinien się nauczyć ignorować i odrzucać od siebie. Tutaj właśnie zajęcia na otwartej przestrzeni pozwalają w naturalny sposób kształtować te dyspozycje.

Ostatnim ważnym czynnikiem, jest alternatywa jaką daje trening niezależnie od pogody. Jeśli nauczymy dzieci, że podczas nie najlepszej pogody jedynym wyjściem na nudę jest komputer lub telewizor to będzie mu trudniej podjąć samodzielnie inną aktywność. Jeżeli wskażemy trening jako jeden ze sposobów na spędzenie czasu wolnego nasi podopieczni będą dbali o zdrowie, na początku na pewno nieświadomie, ale po pewnym czasie sami będą chcieli choćby wyjść na spacer dla lepszego samopoczucia. Wszelkie zajęcia na świeżym powietrzu, poza walorami natury wzmacniającej, zapobiegawczej mają jeszcze duże znaczenie wychowawczo – higieniczne. Przyzwyczajają dzieci do korzystania ze świeżego powietrza, wody, słońca i ruchu, do znoszenia różnych warunków atmosferycznych, do przełamywania własnej niechęci i oporu do początkowo nieprzyjemnych wrażeń związanych z niektórymi zabiegami.W wyniku zabaw na świeżym powietrzu dzieci są wesołe, pełne życia. Z tego też powodu przyzwyczajanie zawodnika do treningów w różnej aurze należy rozpocząć od wczesnego dzieciństwa.

Zima – wyjazdy na  narty w góry, często w Alpy i aktywność ruchowa przy temperaturach znacznie poniżej 0 stopni. Dlaczego więc problemem miałaby być aktywność ruchowa przy uprawianiu piłki nożnej w zimie?

Tylko i wyłącznie STEREOTYP, że piłka nożna to tylko zielona piękna murawa i słońce. Nic bardziej mylnego! 

Nie ograniczajmy dzieciom możliwości przebywana w zimie na dworze i aktywnego spędzania czasu tym bardziej jeśli treningi odbywają się 2-3 razy w tygodniu.

Czy my dorośli gdy byliśmy dziećmi nie spędzaliśmy czasu w zimie na dworze? No właśnie…Przypomnijmy sobie choć na chwilę lata dzieciństwa.

Pamiętajmy: nie ma złej pogody do treningu, pozostaje kwestia odpowiedniego ubioru oraz przebrania się po treningu w suchą i ciepłą odzież.